Blog > Komentarze do wpisu
Expander

Tydzień temu pani ortodontka (co do tej formy wciąż mam wątpliwości) nałożyła mi na zęby niebieskie gumeczki, które miały mi coś tam rozciągać. Rozciągały tak skutecznie, że od tygodnia nie zjadłam nic bardziej twardego od kanapki. Skórka od chleba, moja ulubiona jego część, przedstawiała dla mnie półgodzinną torturę i tzw. miamlanie. Cała górna szczęka była totalnie bezużyteczna z bólu przeplatanego z nieprzyjemnym swędzeniem.

Gumeczki miały mnie przygotowywać do tzw. łuku rozciągającego, który założono mi właśnie dzisiaj. Od godziny 15 zatem prozaiczna czynność odżywiania przedstawia mi się znowu z zupełnie innej perspektywy. Zęby działają, problem pojawił się nagle z połykaniem. Jeśli chodzi o mówienie, mam niespodziewany problem z samogłoską "I". Powoduje to pewną konfuzję, kiedy zdam sobie sprawę, że w środę mam kilka lekcji w szkole językowej.

Łuk mam nosić przez trzy miesiące. Pomyślę o tym jutro.

Z innej beczki: czy ktoś ze znajomych fantastów zapoznał się z cyklem Shannary Terry'ego Brooksa? Czytam pierwszy tom i sama nie wiem, co myśleć...

poniedziałek, 31 października 2011, angaya

Komentarze
Gość: W., zaq771913a4.zaq.ne.jp
2011/11/01 02:29:48
Części zębowej szczerze współczuję, aczkolwiek rozumiem, że jest to męcząca droga prowadząca do szczytnego celu. Czy możesz wyjaśnić jak objawiają się problemy z samogłoską "I"?

-
2011/11/01 18:27:57
Na przykład brakiem fonetycznego rozróżnienia między "sheet" a "shit", Wojciechu ;) Nie jestem w stanie dotknąć podniebienia językiem :)
-
Gość: Mo., zaq771913a4.zaq.ne.jp
2011/11/02 02:06:14
. Jest dużo bardziej kłopotliwy i o wiele mniej estetyczny niż brak samogłoski 'i' :).