|
|
Blog > Komentarze do wpisu
El clasico
Tytuł notki, jak niektórzy już pewnie wiedzą, nie do końca oznacza "klasyczny" i jest nie do końca uniwersalny. Na pewno nie wtedy, kiedy rozmówcy interesują się piłką nożną, "el clasico" to bowiem mecz między Realem Madryt a Barceloną. "Klasyków" w sezonie jest zwykle po kilka, a każdemu towarzyszą masowe emocje. Każdy, kto miał okazję być w Barcelonie w wieczór takiego meczu, na pewno potwierdzi - w Madrycie nie miałam okazji... Klimat ten jest nie do przeniesienia w poznańskie realia, acz parę dni temu miałam tego posmak. Siedział mianowicie mój szef + dwóch szefów naszej firmy budowlanej przy okrągłym stoliczku na środku biura, rozstrząsając po katalońsku różne sprawy małe i duże. Rozmowa robiła się coraz bardziej luźna, aż w końcu zeszło na klasyk, który miał się rozegrać tego samego wieczoru. Panowie wymieniali uwagi pełne optymizmu (ileż to już z kolei klasyków wygrała Barca?...), aż zakłóciłam to ja, podając Manelowi jakiś ważny papier. Manel spojrzał, podziękował, a mój szef podniósł oczęta i spytał nagle: - Agnieszka, a ty kibicujesz Barcy? Nagła cisza, jaka zapadła po tych słowach, uświadomiła mi wagę odpowiedzi. Biedak musiał sobie uświadomić, że tego fundamentalnego pytania nie zadał mi na rozmowie kwalifikacyjnej... Skwapliwie potwierdziłam. Szef powiódł z dumą wzrokiem po obu szefach wizytujących i podsumował: - Nasza firma kibicuje Barcy! Taka jest oficjalna linia! piątek, 20 stycznia 2012, angaya
Komentarze
Gość: W., zaq771928bc.zaq.ne.jp
2012/01/21 14:02:24
Prawdę powiedziawszy i abstrahując od całej, niezwykle klimatycznej sceny - trudno nie kibicować Barcy, nie jeśli człowiek ma jakiekolwiek pojęcie o piłce nożnej. Nie kibicowanie jej byłoby takim samym oświadczeniem jak stwierdzenie, że carskie jajka farberge są tylko tanimi świecidełkami.
|