<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Verde que te quiero verde</title>
    <link>http://angayagirona.blox.pl/html</link>
    <description>Mój łącznik ze wszystkimi, których zostawiam na rok... i kontynuacja po powrocie :</description>
    <lastBuildDate>Sat, 28 Apr 2012 11:16:18 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Antonio Barcelona Carmen</title>
      <link>http://angayagirona.blox.pl/2012/04/Antonio-Barcelona-Carmen.html</link>
      <description>&lt;p&gt;...czyli wstępik do szkolenia lotniczego. Jestem oto po pierwszych trzech dniach szkolenia i na razie wiedza, jaką mam ogarnąć, jest całkiem ciekawa i przydatna (a na razie wchłaniam ją raczej z perspektywy pasażera, pewnie później to się zmieni...). Potwierdziło się, że najlepiej kupować bilety 15-20 tygodni przed lotem: do zapamiętania! Poza tym kody lotnisk (kto, ja się pytam, wpadł na to, żeby lotnisko w Almerii miało kod LEI???), restrykcje bagażowe czy alfabet lotniczy. To ostatnie, znane z filmów, ma kilka wersji językowych - co w sumie jest logiczne, ale jakoś nie pomyślałam o tym wcześniej. Początek po hiszpańsku jest właśnie taki, jak tytuł tego posta. Jedyne, co mnie tam boli, to literka G: Gerona :( Prawidłowa, rdzenna nazwa tego miasta to Girona, nigdy mi się ta hiszpańska wersja z "e" nie spodoba i tyle! Bezczelni Hiszpanie. Tak jakby nie mieli tylu słów na "ge", które mogłyby zaistnieć w alfabecie...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;No ale nic. Wchłaniam, uczę się i z wolna przyzwyczajam do 8-godzinnego dnia pracy. Pogoda w Poznaniu ostatnio przepiękna, więc rowerem jeździ się wspaniale!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Tylko zęby bolą, bowiem moja przemiana w cyborga postępuje: wczoraj pani ortodontka zainstalowała mi na zębach dodatkową sprężynkę :D W czerwcu druciki na drugą szczękę...&lt;/p&gt;</description>
      <author>angaya@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>strasna zaba</category>
      <guid>http://angayagirona.blox.pl/2012/04/Antonio-Barcelona-Carmen.html</guid>
      <pubDate>Sat, 28 Apr 2012 11:16:18 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Ostatni taki poranek</title>
      <link>http://angayagirona.blox.pl/2012/04/Ostatni-taki-poranek.html</link>
      <description>&lt;p&gt;A zatem doszło do tego, że dziś mój ostatni bezrobotny poranek. Jutro zaczynam płatne, sześciotygodniowe szkolenie na specjalistę ds. obsługi niepełnosprawnych pasażerów EasyJet. Czarny sen filologa, czyli obcojęzyczne call center. Nie jest to szczyt marzeń, miałam nadzieję na coś lepszego, ale spójrzmy prawdzie w oczy: ciągły kontakt z językiem, umowa o pracę, niezłe pieniądze i siedziba na Kaponierze - w takich warunkach warto chociaż spróbować. Czyż nie?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Pozytyw na pewno jest taki, że rozpoczynam karierę cyklistki po Poznaniu. Przypadkowo zbiegło się to z uruchomieniem Poznańskiego Roweru Miejskiego - inicjatywa ze wszech miar słuszna i może wpłynie na wydłużenie ścieżek rowerowych... W każdym razie ja swój stary rowerek wreszcie w niedzielę przyprowadziłam z Puszczykowa, wczoraj dokupiłam lampki i blokadę, i mam nadzieję, że trochę sobie na nim pojeżdżę i żaden wredny rowerozłodziej nie pozbawi mnie złudzeń zbyt szybko. Cel: do pracy rowerem.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A tak na marginesie: zapraszam do lektury i uczestnictwa w inicjatywie, którą się ostatnio zajmuję w Fundacji, tj. Dyskusyjnym Klubie Książki. Oto nasz blog:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;a title="nasz blog" href="http://dkksfera.wordpress.com/" target="_blank"&gt;www.dkksfera.wordpress.com&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>angaya@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>strasna zaba</category>
      <comments>http://angayagirona.blox.pl/2012/04/Ostatni-taki-poranek.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://angayagirona.blox.pl/2012/04/Ostatni-taki-poranek.html</guid>
      <pubDate>Tue, 24 Apr 2012 11:05:14 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


